No to jeden - ten najpoważniejszy krok - już mam za sobą.
W końcu wybrałem się do tej firmy, producenta koszulek... Przyznam, że miła obsługa - tylko kurcze jak tam ciężko było dojechać. Taka dziura :). Nawet mój GPS powariował!
Po kilku kółkach, w końcu się udało...
Zamówiłem na pierwszego "strzała" 700szt, a szefostwo firmy było na tyle miłe, że zaokrąglili mi cenę do odpowiednie kwoty i wyszło mi prawie 20gr taniej brutto aniżeli wcześniej ustalaliśmy. Tak trzymać!
Heh, tak w ogóle to ledwo do auta się wcisnąłem z tym wszystkim, że już o noszeniu na chatę - na drugie piętro - nie wspomnę. Masakra :)
Co teraz? No w sumie nic. Pozostaje czekać na projekty i szukać kogoś, kto mi te nadruki zrobi.
Aha. I najważniejsze kasa, bo na wydruki jak na razie mnie jeszcze nie stać. Musze poczekać ze 2-3 miechy. Ale, co tam ważne, że w końcu zrobię coś sam i na pewno mi się uda! :)
Tyle. Zmywam się. Pozdro